Idea perfumowanych akcesoriów nie jest nowa: w XVI wieku modne stały się perfumowane rękawiczki i pomandery - kule z bursztynu, żywicy drzewnej i piżma, które noszono na szyi. Wówczas takie sztuczki ratowały przed nieprzyjemnymi zapachami ulicy, dziś posiadanie takich rzeczy to raczej przyjemny luksus, którego nie chce się odmawiać.

Kilian Hennessy, właściciel domu By Kilian, nie po raz pierwszy wypuszcza na rynek biżuterię zapachową - z każdą "premierą" staje się ona coraz droższa i bardziej luksusowa. We wrześniu, na przykład, pojawia się kolekcja stworzona we współpracy z projektantką Paige Novick: pachnące ceramiczne płytki osadzone wewnątrz złotej biżuterii z diamentami i perłami.

Amerykański jubiler David Yurman wprowadził również limitowaną linię pierścionków zapachowych - w sumie pięć sztuk o zapachach gumy do żucia, mięty, waty cukrowej, winogron i cukierków lukrecji.

Kolekcja Maison Francis Kurkdjian obejmuje dwukolorowe wizytowniki z krokodylej skóry o waniliowo-bursztynowym zapachu oraz z jagnięcej skóry o drzewno-bursztynowym zapachu. Zostały one stworzone we współpracy z paryskim Atelier Renard.

Le Parfum de la Maison, kolekcja zapachów domowej roboty składająca się ze świec do domu, kamyczków do biura i papierowych koników origami nadających się na zakładki do książek, pojawiła się w butikach Hermès już zimą ubiegłego roku. Pięć kompozycji, które naśladują zapachy lnu, siarki, ziół, laguny i dyni, zostały opracowane przez Jean-Claude Ellena wraz z córką Céline.

Guerlain podjął próbę zbliżenia się do historii perfum w zeszłym roku, kiedy to w swoim butiku na Polach Elizejskich oferował skórzane rękawiczki nasycone La Petite Robe Noire i Mitsouko.