Z roku na rok w sieci spotkać się można z coraz większą dezinformację i ogromną ilością nieprawdziwych wiadomości. Szacuje się, że ponad połowa Internautów przynajmniej raz  w tygodniu czyta jedną fałszywą informację. Tym samym należy pozostać ostrożnym, czerpiąc wiedzę ze stron internetowych i nie wierzyć w każdą napisaną tam rzecz. 

Fake news 

Jednym z podstawowych powodów, dla których nie warto ufać wszystkiemu, co przeczyta i zobaczy się w sieci, są tzw. fake newsy. Są to zazwyczaj krótkie artykuły podające fałszywe informacje na rozmaite tematy. Zamierzenia ich twórców są różne. Czasem jest to zwykły “trolling”, a czasem autor fake newsa ma określony cel i celowo chce wprowadzić czytelnika w błąd. Ich wzmożoną ilość zaobserwować można było na przykład  na początku pandemii, gdy w sieci pojawiało się wiele fałszywych informacji na temat sytuacji na świecie. 

Portale społecznościowe 

Kolejnym źródłem dezinformacji w sieci są portale społecznościowe. Samozwańczy eksperci różnorodnych dziedzin dzielą się w nich z innymi internautami swoimi opiniami i teoriami na rozmaite tematy. Social media stanowią więc dla nich platformę, gdzie mogą napisać i powiedzieć nawet największe kłamstwo, a wciąż zyskać wielu odbiorców, którzy uwierzą im w każde słowo. 

Działania marketingowe

Co ciekawe coraz więcej firm przyczynia się do dezinformacji w sieci, poprzez celowe działania marketingowe. Zdarza się na przykład, że specjalnie zatrudniają one osoby, które piszą w sieci pochlebne opinie temat zlecającej to działanie firmy. Tym samym strony internetowe przepełnione są opłaconymi, a więc niekoniecznie zgodnymi z prawdą opiniami. Zwykły czytelnik nie jest zaś w stanie odgadnąć, która z danych opinii jest szczera. 


Fake newsy - dezinformacja w sieci